Czy katastrofa smoleńska była amerykańskim zamachem?
Opublikowano: 21.05.2012 21:57
O katastrofie w Smoleńsku napisano już olbrzymią ilość tekstów, analiz i komentarzy.
Co więcej stała się ona ulubionym tematem grafomanów, paranoików i innych stukniętych, tak więc nie ma się czemu dziwić, że teorie spiskowe na ten temat rodziły się jak grzyby po deszczu.
Ciekawe jednak jest to, że nie wszystkie możliwości takiego spisku były przez autorów traktowane równorzędnie.
Autorzy tych teorii
zawęzili zakres swoich zainteresowań tylko do obecnego rządu w Polsce i
do Rosjan, podając wszelkiego typu uzasadnienia zamachu i korzyści jakie miało to przynieść zamachowcom.
Jakoś
nikt nie postawił pytania, kto tak naprawdę na tym zamachu najwięcej
skorzystał i kto miał najlepsze techniczne możliwości na dokonanie jego
bez ryzyka wpadki.
I na to pytanie odpowiedz musi paść jedna.
Za zamachem mogły stać tylko USA.
Po
pierwsze USA są bardzo zainteresowane w pogorszeniu stosunków polsko –
rosyjskich ponieważ umożliwi im to wyparcie Rosji z polskiego rynku gazu
i wprowadzenie tu swoich koncernów o czym pisałem już w moich notkach.
Po drugie poprzez kontrolę swojego systemu nawigacji satelitarnej, USA były w stanie tak manipulować tym systemem, że samolot mógł zostać bardzo łatwo naprowadzony na fałszywą wysokość i ulec rozbiciu.
Możliwości dowiedzenia że był to zamach są minimalne, jeśli nikt z CIA nie puści pary.
Nie wykluczam jednak, że rząd
polski zdaje sobie sprawę z takiej możliwości, co tłumaczyłoby jego
lawirowanie w tej sprawie i kompletny brak zainteresowania jej
rozwiązaniem.
Takie brudy w rodzinie nie pierze się publicznie.
Katastrofa smoleńska. Amerykańska opcja.
Opublikowano: 27.05.2012 22:47
Po przedstawieniu mojej notki przedstawiającej hipotezę że za ewentualnym zamachem w Smoleńsku stał rząd amerykański,
jeden z komentatorów zadał pytanie: „Ciekawe, dlaczego ich kryją Rosjanie, i polski rząd.“
Pytanie jest istotnie ciekawe a odpowiedz niełatwa jeśli się nie siedzi w centrum władzy i nie ma się dostępu do pełnych informacji.
Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Mimo wszystkich zasłon dymnych i fałszywych poszlak, nie wszystkie fakty można zafałszować i jeśli przyjąć wersję, że za zamachem stali Amerykanie, to można mimo wszystko zrozumieć, dlaczego Polacy i Rosjanie milczą.
Tak jak to już opisałem w moim cyklu o gazie łupkowym, za działaniami rządu amerykańskiego stoi plan kontroli nad światem. Celem jest zmuszenie innych narodów do płacenia trybutu na rzecz Ameryki i jej elit.
Nie jest to jakaś zwariowana idea jakiegoś stukniętego oszołoma, ale życiowa konieczność USA.
Ten kraj jest tak zadłużony i wyssany z soków, przez rządząca elitę, że jeśli ta chce utrzymać się przy władzy i chce zachować swoje bogactwa, to nie ma tak naprawdę innego wyjścia jak zniewolenie tych co jeszcze są w stanie myśleć i pracować.
Na drodze rozwoju ekonomicznego samych USA to zadanie jest niewykonalne, zbyt ogromna jest suma wirtualnego pieniądza zaksięgowanego w amerykańskich bankach.
Nie pomogą tu też żadne próby manipulacji cenami surowców energetycznych, ani eliminacja konkurentów na tym rynku.
Pozostała tylko bezpośrednia kontrola obcych państw przez zdanych na USA agentów i zdrajców i obciążenie tych społeczeństw podatkami płynącymi bezpośrednio na konto rządu amerykańskiego.
Polska nie jest wprawdzie specjalnie ważna w tej grze, ale ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka, tak więc przejęcie całkowitej kontroli nad działalnością polskiego rządu było jak najbardziej zgodne z amerykańską strategią.
Niestety w praktyce okazało się to całkiem ciężkim przedsięwzięciem, ponieważ polityczny krajobraz w Polsce nie cechował się stabilnością.
Co chwila rodziły się i upadały partie polityczne, a raz zwerbowani agenci już przy następnych wyborach wypadali z obiegu.
Wymagało to dużych wysiłków propagandowych aby doprowadzić w Polsce do polaryzacji społeczeństwa i wykrystalizowania się dwóch podstawowych bloków politycznych.
Ważna
rolę w tej polaryzacji odegrali bracia Kaczyńscy. Jednak wbrew nadziejom
Amerykanów nie dało się nad nimi uzyskać pełnej kontroli przez
odpowiednie służby USA.
Co
więcej Lech Kaczyński prowadził politykę sprzeczną z celami Amerykanów
dążących do izolacji Rosji i skłócenia państw Europy wschodniej. Jego
wysiłki zmierzające do utworzenia bloku tych Państw w celu obrony
własnych interesów były na zachodzie obserwowane z dużym niepokojem i
podejrzliwością.
Przypomnę tylko, że tuż przed katastrofą opinie o Kaczyńskich w prasie zachodniej były gorsze niż o Kadafim.
Można było wyraźnie zaobserwować, że Kaczyńscy stali się celem kampanii dyskredytującej ich w oczach zachodu jak i potencjalnych partnerów na wschodzie.
A gdy jeszcze okazało się, że Lech Kaczyński gotów jest pojednać się z Rosja i jego plany wspólnoty objęły też ten kraj, to dla Amerykanów stało się jasne, że ich plany dotyczące zniewolenia narodów Europy Wschodniej mogą zawieść i trzeba działać zanim będzie za późno.
Tymczasem plan ten zakładał wyeliminowanie w Polsce Rosji jako ważnego dostawcy surowców i partnera gospodarczego Polski, nie tyle ze względu na ważność Polski dla planów Ameryki, co bardziej jako kolejny ruch w grze o osłabienie i izolowanie Rosji, a w efekcie w wysiłkach do przejęciem kontroli nad tym państwem.
Najprawdopodobniej stało się to decydującym czynnikiem w podjęciu decyzji o zamachu.
Sama likwidacja Prezydenta Rzeczpospolitej nie przyniosłaby oczekiwanych rezultatów. Chodziło o to, aby nie tylko przejąć kontrole nad PIS-em, jako potencjalną partią rządzącą, ale w sposób ostateczny i nieodwołalny popsuć stosunki polsko - rosyjskie.
Zaostrzenie tych stosunków automatycznie popchnęłoby Polaków w ręce Ameryki, a obsadzenie najważniejszych stanowisk w państwie swoimi agentami, przypieczętowałoby już ostatecznie status Polski jako amerykańskiej kolonii.
Warunkiem
było jednak takie przeprowadzenie zamachu, aby wszystkie poszlaki
wskazywały na wszystkich innych, ale nie na prawdziwych jego sprawców.
Plan zakładał zapewne z góry, że zamach musi być zamaskowany jako wypadek lotniczy. Należało tylko odczekać moment, kiedy zakładane warunki zostaną spełnione, a to nastąpiło właśnie w trakcie lotu do Smoleńska.
Ostatecznie wybrano wersje manipulowania wskazań wysokości systemu nawigacji satelitarnej GPS, nie wykluczone jednak, że istniały inne opcje wywołania wypadku.
Takiej okazji jak wizyta Prezydenta Kaczyńskiego w Rosji zamachowcy nie mogli "zmarnować".
Nie będę opisywał przebiegu katastrofy, bo na ten temat wylano już morze atramentu, a skoncentruję się bardziej na interpretacji wydarzeń po tej katastrofie.
Plan zamachowców zakładał, że po zamordowaniu znacznej części najważniejszych osób w państwie, ich stanowiska muszą zostać obsadzone ludźmi pracującymi dla CIA.
Ta metoda była już wykorzystywana o wiele wcześniej aby przyspieszyć awanse własnych
agentowi w strukturach państwa polskiego a szczególnie armii polskiej.
Nie jest bowiem przypadkiem olbrzymia ilość tajemniczych przypadków
śmierci wśród wyższych członków administracji i wojska w Polsce.
Plan ten zakładał też, że reakcje Polaków przybiorą formę nieokiełzanego protestu i otwartej agresji skierowanej przeciwko Rosjanom.
Ważną role miał odegrać Jarosław Kaczyński który w zachodnich kręgach nie cieszył się opinią wyrachowanego polityka, a raczej był odbierany jako osoba skłonna do pochopnych ruchów i kierująca się raczej emocjami niż rozumem.
Zakładano ze Jarosław Kaczyński stanie na czele rozruchów, a w odpowiednim czasie po jego kompromitacji, zostanie usunięty i jego pozycję w PIS-ie przejmą agenci CIA.
Nic takiego nie miało jednak miejsca. Jarosław Kaczyński zachował się dokładnie odwrotnie, niż zakładał to jego psychogram. W rezultacie w ciągu następnych miesięcy dochodziło do prób rebelii przeciwko niemu, inicjowanych przez agentów CIA.
Również rzad polski nie podjął żadnych pochopnych kroków i w miarę upływu czasu jego zachowanie stawało się dla amerykanów coraz bardziej zagadkowe.
Zagadkowe przypadki likwidacji osób mających wgląd do najtajniejszych danych dotyczących katastrofy zarówno w Polsce jak i Rosji, stawiało administracje amerykańską przed zagadką której nie mogły rozwiązać. Sytuacja stała się tak napięta, że przed wizytą Obamy w Polsce służby specjalne wpadły w panikę, podejrzewając, że Polacy i Rosjanie przygotowują na niego zasadzkę, mając twarde dowody na jego udział w tym akcie terroryzmu.
Nie ma co się dziwić, że Obama nie zdecydował się przylecieć do Polski z rodziną, a jej przebieg był wyjątkowo zimny i pełen napięcia, co z zaskoczeniem odnotowały wszystkie media na zachodzie.
Należy przyjąć, że zarówno Putin jak i Tusk mają dowody na to, kto stoi za zamachem.
Zdecydowali się jedna aby je nie ujawniać.
Dla Putina posiadanie tych dowodów jest gwarancją, że Amerykanie nie zdecydują się na forsowanie w Rosji zamieszek w stylu Libii czy też Syrii. Poza tym ogłoszenie takich dowodów byłoby równoznaczne z wybuchem kryzysu finansowego i załamania dolara amerykańskiego, co w przypadku Rosji, siedzącej na workach bezwartościowych dolarów, było by nierozsądne.
Co do Tuska to ma on małe pole manewru. Jeśli przyzna, że zamach zorganizowali Amerykanie, musi się liczyć z ich zemsta, a to oznacza sankcje gospodarcze i kryzys gospodarczy w Polsce. Na solidarność Europy nie ma co liczyć, co pokazują liczne przykłady np.Grecji.
Tusk wybrał wiec chyba najlepszą
możliwą opcję. Spieprzyć dochodzenie tak dokumentnie, aby wersja
zamachu stała się w społeczeństwie popularna i czekać aż prawda sama wyjdzie na
wierzch. Jednocześnie dowody zamachu muszą zostać zachowane z dala od
macek CIA.
Dlatego zdecydowano się śledztwo oddać Rosjanom i nie
sprowadzać żadnych elementów samolotu, dopóki siatka agentów CIA w
Polsce nie będzie rozbita. Pozostawienie tych dowodów w Rosji, to w
obecnej sytuacji najbezpieczniejsza metoda ochrony ich przed
zniszczeniem i manipulacją.
Skomlenie po polsku
Opublikowano: 30.05.2012 22:18
Nie chodzi tu o zwykle przejęzyczenie, ale o świadomy akt psychologicznej wojny toczonej przez Amerykę od lat z polskim społeczeństwem.
Ameryka wyznaczyła sobie za cel zrobienie z Polaków bezwolnych i ogłupiałych niewolników i wykorzystuje w tym celu techniki manipulacji społeczeństwami opracowane jeszcze w czasach zimnej wojny.
Jakie to ma przyczyny podałem już w moim cyklu notek na ten temat.
Również ten ostatni wyskok Obamy należny do repertuaru tych psychologicznych technik. Chodzi o jeszcze ściślejsze związanie i podporządkowanie sobie polskich elit poprzez ich poniżanie w oczach własnego społeczeństwa . Elity te zareagują zgodnie z oczekiwaniami skomleniem o pojednawczy gest ze strony Obamy, aby móc społeczeństwu przedstawić to jako bohaterską obronę narodowego honoru.
Cena za to będzie bardzo wysoka w formie poniżającego samoupokorzenia co ostatecznie pozbawi te elity zdolności do przeciwstawienia się zaborczym planom Ameryki. Jednak Amerykanie nie ograniczają się tylko do trików psychologicznych, ale jak trzeba, nie wahają się też przed użyciem drastycznych metod. Można tu przytoczyć cały szereg przykładów prowokacji gdzie nie zawahano się mordować niewinnych ludzi.
Zresztą na przykładzie Guantanamo, wszelkiego typu innych katowni dla ludzi podejrzanych o wrogość do Ameryki, czy też mordowanie ludzi przy pomocy zdalnie sterowanych samolotów bez oglądania się na cywilne ofiary, świadczy o tym do jakiego stopnia moralne barbarzyństwo stało się w tym kraju codziennością.
Zabicie polskiego prezydenta było zapewne jednym z rutynowych zadań służb specjalnych do których są one doskonale wyposażone.
Wypadek samolotowy w Mirosławcu pokazał, że możliwości zamachów przy pomocy przejęcia kontroli nad systemem komputerowego sterowania lotu już od lat był w użyciu.
W poniższej notce jest to drobiazgowo przedstawione i nie ulega wątpliwości ze pilot został wprowadzony w błąd przez fałszywe wskazania przyrządów.
Że
nie jest to skomplikowane dowiadujemy się z informacji o wykryciu
wirusów komputerowych zdolnych do zdalnego przejęcia kontroli nad
systemami technicznymi. Przykładowo ostatnio wirus „Flame”.
Wszystko wskazuje na to, że jest to wirus opracowany przez CIA. Jest więc bardzo prawdopodobne, że również system komputerowy maszyny prezydenckiej był przez ten wirus zainfekowany, wysyłając fałszywe dane do przyrządów pokładowych, a prawdziwe do czarnych skrzynek.
Ostatnie odkrycia, że również procesory komputerów Boeinga 787 zawierają funkcje umożliwiającą ich zdalne sterowanie musi wzbudzić w nas olbrzymi niepokój.
W artykule mówi się wprawdzie o Chińczykach, ale zapewne matryce do produkcji tych chipów były dostarczone bezpośrednio z USA po odpowiednim spreparowaniu ich przez CIA.
Wydaje mi się, że powoli rządzący w Polsce powinni zacząć pozbywać się wszystkiego co tylko ma coś wspólnego z produktami amerykańskimi, bo amerykanie znaleźli sposoby aby strzelać do niewygodnych dla siebie ludzi jak do kaczek.
Czy Obama zabił własnoręcznie?
Opublikowano: 02.06.2012 07:18
Moja
teza, że za zamachem smoleńskim stoi amerykański rząd, wynikała z mojej
analizy jego roli w ramach mistyfikacji związanej z ociepleniem
klimatycznym. Była wiec, jeśli można to tak nazwać, ubocznym produktem
wynikłym z analizy całkiem innych przesłanek.
Skłoniło mnie to jednak do zainteresowania się tą tematyką i do poszukiwania większej ilości danych na ten temat.
To co
znalazłem przeszło moje najgorsze oczekiwania. Znowu się okazało, że
realia są w stanie przerosnąć nasze najbardziej nawet fantastyczne
wyobrażenia.
Już w pierwszej Notce o katastrofie w Mirosławcu
zwrócił
moja uwagę cały szereg zagadkowych zbiegów okoliczności, przypadków i
nieracjonalnych reakcji tak doświadczonych pilotów.
To nie byli amatorzy, ale wysokiej klasy profesjonaliści, którym takie głupie błędy nigdy się nie zdarzają.
Dalsze
poszukiwania doprowadziły mnie do kolejnego artykułu i do nowego
zaskoczenia, że tego typu zagadkowe wypadki wcale nie były rzadkością,
co ciekawe nie dotyczyły one samolotów z jakiegoś zacofanego kraju,
gdzie piloci sami dokonują napraw przy pomocy „młotka“, ale maszyn
rządowych na pewno o sto razy lepszym serwisie niż samoloty pasażerskie
którymi my wszyscy latamy.
Zrodziło to moje podejrzenie, że wypadki te nie mogły być dziełem przypadku, ale były świadomie zaplanowanymi zamachami terrorystycznymi.
Sposób
ich przeprowadzenia wskazywał jednak na to, że ci którzy je
przeprowadzili nie posługiwali się prymitywnymi metodami, ale mieli do
dyspozycji najbardziej zaawansowaną technologię, umożliwiającą im dostęp do newralgicznych elementów sterowania lotem samolotu, bez wiedzy pilotów.
To że wypadki dotyczyły w znacznej części samolotów amerykańskiej produkcji, lub też
takich które zostały zmodernizowane przy użyciu amerykańskiej
technologi, nie pozostawiało cienia wątpliwości, że za tymi
terrorystycznymi zamachami stoją służby specjalne i rząd USA.
Prawie
w tym samym czasie obiegła nagłówki światowej prasy informacja, że
firma Kasperskiego odkryła nowy wirus przy pomocy którego jest możliwe
przejęcie kontroli nad sterowaniem komputerowym urządzeń technicznych.
I jakby nie dość na tym, natrafiłem na informację, że procesory używane w samolotach wyposażone są w tajne wejście umożliwiające pełną kontrolę nad ich działaniem.
Jeśli
teraz złożymy w całość poszczególne części tej układanki, to katastrofa
lotnicza samolotu prezydenckiego przestaje być dla nas tajemnicą.
Jest ona dziełem rządu amerykańskiego który, co za paranoja, wykorzystuje do terrorystycznych celów technologię opracowaną do zwalczania terroryzmu przy użyciu samolotów.
Została
ona opracowana po zamachach na World Trade Center. To właśnie po tym
zamachu wbudowano do systemu kontroli lotów wszystkich samolotów,
mających na swoim pokładzie amerykańskie procesory, możliwość zdalnego
przejęcia kontroli nad nimi.
Ta
technologia powstała w zamyśle jako metoda zwalczania lotniczego
terroryzmu, w praktyce została jednak wykorzystana do szerzenia terroru.
Tym razem jednak na polecenie najwyższych władz USA.
Obecnie
USA uzyskały możliwość zdalnego zniszczenia wszystkich samolotów (i nie
tylko) w których udało się wbudować te procesory, czy to w procesie
produkcji, czy też wymianie części zamiennych.
Służby
specjalne USA są w stanie przejąć kontrole nad każdym takim samolotem w
zasięgu ich satelitów szpiegowskich. Umożliwia to przeprowadzenie
zamachów w dowolny sposób, w zależności od aktualnych warunków. Czy to
przez zmianę wskazań przyrządów pokładowych czy też poprzez zaburzenia pracy silników czy też dekompresji wnętrza samolotów.
Możliwości
symulacji wypadków są tu nieograniczone i obejmują nie tylko samoloty,
jak to można było w ostatnim czasie zaobserwować w formie dziwnej serii
awarii rosyjskich statków kosmicznych.
Te
wypadki pokazują nam, że administracja amerykańska, ośmielona własną
bezkarnością, doszła do wniosku, że należy rozszerzyć użycie tej
“technologii” do forsowania amerykańskich interesów gospodarczych.
Ponieważ
rosyjska technika kosmiczna stanowi zagrożenie dla firm amerykańskich,
pracujących nad własnymi systemami rakietowymi, wykorzystano
manipulowane procesory, które Rosjanie w swojej naiwności kupili od
amerykańskich firm, do sabotażu.
Tego typu akcje stały się codziennością, a ofiary tych zamachów nie maja o tym najmniejszego pojęcia.
W
związku z tym sprawa katastrofy samolotu prezydenckiego nabiera całkiem
innego zabarwienia. To nie był żaden przypadek, to był świadomy akt
agresji wobec naszego kraju największej organizacji terrorystycznej na
świecie - amerykańskiego rządu z
prezydentem USA Obamą na czele, który z laureata pokojowej nagrody Nobla
zamienił się w Kaligulę XXI wieku. Ten człowiek nie ma żądnych hamulców
moralnych w mordowaniu innych ludzi i robi to własnoręcznie prawie że
codziennie, delektując się na ekranie monitora widokiem krwi.
Boże chroń nas przed naszymi sojusznikami
Opublikowano: 15.06.2012 22:51
Boże chroń nas przed naszymi sojusznikami, z wrogami poradzimy sobie sami.
W
przypadku katastrofy smoleńskiej istnieje już prawie że nieskończona
liczba wersji przebiegu wydarzeń. Nie każda z nich trzyma się ściśle
faktów.
Aby tę
katastrofę wyjaśnić trzeba je jednak wszystkie uwzględnić. Niektóre z
tych faktów nie pasują do wersji przypadkowego wypadku np:
Pilot podchodził do lądowania na automacie korzystając z komputera oraz z danych z GPS.
Dane wysokościowe GPS były zawyżone o około 60 m w stosunku do rzeczywistej wysokości co spowodowało, że samolot znalazł się w niebezpiecznie niskiej pozycji.
Ścieżka
schodzenia samolotu była systematycznie przesunięta względem osi pasa
do lądowania lub przynajmniej tak to zostało zapisane w czarnej
skrzynce, co wskazuje, że również pilot otrzymał tę fałszywą informacje na monitorze.
Trzy odbiorniki GPS znajdujące się na pokładzie samolotu pokazywały rożne geograficzne położenie samolotu, ale identyczną jego wysokość.
Brak danych (a właściwie wymazanie ich przez wirus) w czarnych skrzynkach o wychyleniu horyzontalnym jak i innych parametrach w ostatnich sekundach lotu, znajomość których jest decydująca dla wyjaśnienia katastrofy
Jak już powszechnie wiadomo, istnieją poważne trudności w wytłumaczeniu katastrofy przyjmując normalny przebieg zdarzeń.
Ta
niemożność normalnego wytłumaczenia przebiegu katastrofy zmusza nas do
przyjęcia dodatkowych jej elementów. Nie jest to podejście
najszczęśliwsze, ale niestety jedyne, aby te fakty pasowały do siebie.
Tym dodatkowym elementem jest moim zdaniem opcja zamachu. Uzasadnienie tej opcji podałem w cyklu notek na ten temat.
Przy
tym podejściu zamach ten trzeba rozumieć w szerokim kontekście dążeń USA
do całkowitego podporządkowania sobie rządów wszystkich państw w
świecie.
Polska jest również elementem w tej grze i jeśli chodzi o Europę Wschodnią, dla USA decydującym.
Z jednej strony chodzi o uzależnienie finansowe Polski poprzez udzielanie kredytów,
które nie są naszymi krajowi potrzebne, ale służą jedynie ratowaniu
amerykańskiego systemu finansowego. Kredyty te to nic innego jak
bezpośrednie narzucenie haraczu każdemu Polakowi w formie odsetek do
spłacenia. Dodatkowo umożliwiają one wywieranie szantażu politycznego na
polski rząd.
Z drugiej o geopolityczną rolę Polski w tej części Europy. Polska ma spełnić w intencjach Amerykanów rolę
destabilizującą tą cześć Europy, aby nie dopuścić do utworzenia się
lokalnych sojuszy, mogących być przeciwwagą dla amerykańskiej polityki
wyzysku.
Z tego
punktu widzenia, działania administracji amerykańskiej jak i ich
„wyspiarskich pudli“, nabierają dla nas innego znaczenia.
Amerykańska administracja już od lat próbuje skłócić Polskę z jej sąsiadami.
Zarówno katastrofa smoleńska, jak i ostatnia wypowiedz Obamy o obozach koncentracyjnych, były motywowane właśnie taką intencją.
Jeśli chodzi o katastrofę to jest to oczywiste, że celem tego było pogorszenie stosunków z Rosją. W przypadku wypowiedzi o obozach, adresatem były tak naprawdę Niemcy. Ta szkalująca Polaków wypowiedz miała zepsuć stosunki polsko – niemieckie, podgrzewając w Polsce antyniemieckie resentymenty.
Podobne działania obserwujemy jeśli chodzi o Ukrainę czy też Litwę. Gdziekolwiek nie spojrzymy, widzimy że amerykanie dążą do odcięcia nas od naszych sąsiadów.
I to była właśnie główna przyczyna zamordowania prezydenta Kaczyńskiego.
Kiedy się okazało, że
kampania oszczerstw w zachodniej prasie skierowana przeciwko niemu, nie
przyniosła rezultatów, a on dalej nieugięcie zmierzał do poprawienia
naszych stosunków z sąsiadami, w tym i z Rosją, w celu utworzenia regionalnego związku państw, zapadła decyzja o jego likwidacji, a z nim również ludzi popierających jego wizję roli Polski w Europie.
Amerykanie dysponują wszystkimi możliwościami przeprowadzenia takiego zamachu, bez pozostawienia wyraźnych śladów. Kontroluj oni zarówno system GPS, od którego zależna była nawigacja pilotów polskich samolotów rządowych, jak i komputery zainstalowane w tych samolotach.
Dowodem na to są ostatnie informacje na temat wirusów opracowanych przez CIA umożliwiające jej kontrole urządzeń technicznych stosujących amerykańską technologie.
Wirusy typu "Flame" lub też "Stuxnet" są w stanie manipulować urządzeniami technicznymi, prowadząc do działań tych urządzeń sprzecznych i intencjami obsługi.
W przypadku samolotu może to prowadzić do katastrofalnych skutków i to właśnie było celem Amerykanów.
Pierwotnie opracowanie tego typu wirusów, miało umożliwić strącenie na ziemie samolotów opanowanych przez terrorystów, zanim osiągną swój cel, bez konieczności użycia metod które opinia publiczna w Ameryce nigdy by nie zaakceptowała.
Jednak szybko okazało się, że technologia ta otwiera Amerykanom nieograniczone wprost możliwości sabotażu, a tym samym w likwidacji osób czy urządzeń zagrażających interesom amerykańskiego rządu.
Działanie tej morderczej maszynerii zostało na początek wypróbowane w Iranie, gdzie doszło do serii wypadków w których zginęli czołowi przedstawiciele reżimu.
Również w Polsce doszło do takich prób czego przykładem była katastrofa w Mirosławcu.
Odpowiednie służby wywiadu w Polsce niestety zawiodły i nie wyjaśniły przyczyn tej katastrofy również dlatego, że strategiczne funkcje w państwie są już od dawna obsadzone przez amerykańskich agentów bojkotujących takie poczynania. Tak więc Amerykanie byli pewni tego, że również w Smoleńsku zamach uda się perfekcyjnie.
Co innego w Iranie, tam jednak ktoś musiał wpaść na to, że coś nie gra z tymi wypadkami i irański kontrwywiad powziął podejrzenia co do przyczyn tych wypadków.
Wydaje się ze Irańczycy nawiązali w tym celu współpracę z Rosjanami, którzy też byli celem wirusów CIA. Tym bardziej jest to prawdopodobne, że po Smoleńsku oraz po serii niewytłumaczalnych awarii w programie rakietowym, Rosjanie również sami byli zainteresowani w wykryciu przyczyn i podejrzewali o to USA.
Współpraca ta zaowocowała rozszyfrowaniem wirusa „Flame“, czego dowodem było przejęcie kontroli i doprowadzenie do lądowania na terenie Iranu najnowocześniejszego amerykańskiego samolotu szpiegowskiego, dzięki czemu udało się Rosjanom rozpracować najnowsze amerykańskie osiągnięcia technologiczne, i pokazać Ameryce, że ich przewaga technologiczna to tylko iluzja.
Jednak ostateczny dowód autorstwa amerykanów nie był wykazany. Aby to udowodnić posłużono się starą sztuczką na którą Amerykanie dali się złapać.
W tym celu firma Kasperski poinformowała w "tajemnicy" firmy amerykańskie o rozszyfrowaniu wirusa Flame, z nadzieją, że jeśli amerykanie byli twórcami wirusa, to będą musieli na to natychmiast zareagować.
I rzeczywiście natychmiast po tym Flame otrzymał instrukcje do samozniszczenia.
Ponieważ amerykanie wiedzieli już o rozszyfrowaniu wirusa, nie użyli do tego celu istniejącej już w wirusie instrukcji „SUICIDE“ ale nowej instrukcji nie znanej jeszcze Rosjanom, ci jednak byli już na to przygotowani i amerykanie wpadli w pułapkę zastawioną przez Rosjan.
Tym samy jednak potwierdzili to, o co ich podejrzewano, że to właśnie oni ukrywają się za zamachami w Iranie, Rosji i w Polsce.
Jeśli przyjmiemy wersję amerykańskiego zamachu na prezydenta Kaczyńskiego, to przebieg katastrofy był następujący.
Komputer pokładowy był zarażony wirusem typu „Flame“ lub „Stuxnet“ dający pełną kontrole nad sterowaniem samolotu. Jednocześnie odbiorniki GPS przetwarzały dane z satelitów w ten sposób, że pokazywana była zawyżona jego wysokość. Co do możliwości Amerykanów w tym względzie nie ma co dyskutować. Byli by głupcami, gdyby nie zostawili sobie takiej furtki w systemie.
Celem fałszowania GPS było sprowadzenie samolotu na niebezpieczną wysokość. Wprawdzie wysokość baryczna była pokazywana prawidłowo, ale pilot zdał się całkowicie (miał taką dyrektywę bo wmówiono polskim pilotom że Rosjanie będą im podawać fałszywe dane ciśnienia atmosferycznego na lotnisku) na niezawodny system naszych „najlepszych sojuszników“.
Drugim elementem było sugerowanie przez komputer pokładowy pilotowi, że samolot nie znajduje się na linii lotniska. Zmuszało to pilota do ciągłych prób korygowania kursu, a więc samolot nie miał pozycji horyzontalnej, a tuż przed decydującą sekundą miał silny przechył boczny.
W momencie wyłączenia automatycznego pilota, rozkaz ten był przez wirus obsadzony inna komendą, a mianowicie maksymalne wychyleniem bocznym samolotu. Jednocześnie był to też rozkaz do wykonania instrukcji „SUICIDE“a tym samym zatarcia śladów wirusa w systemie. Dlatego też ostatni pomiar wysokości GPS zgadza się z wysokością baryczną. Przerwane zostało też dostarczanie danych do czarnych skrzynek przez co zniknęły najważniejsze dowody zbrodni.
Pilot próbował jeszcze kontrować to wychylenie, ale nie miał szans, bo wskazania monitora wprowadziły go w błąd.
Jednocześnie duże wychylenie uniemożliwiło mu wznoszenie i samolot uderzył lewym skrzydłem w ziemię tak, że zostało ono w połowie złamane.
Wysłanie TAWS i komputera pokładowego do Ameryki po katastrofie nie było najlepszym pomysłem. Już bardziej nie można było CIA ułatwić roboty. Dało to Amerykanom szansę zatarcia po sobie wszystkich śladów.
Istnieje jednak możliwość, że zarówno wirusy jak i układy elektroniczne którymi można sterować z zewnątrz są dalej zainstalowane na innych samolotach rządowych. Należałoby poddać je drobiazgowej kontroli, szczególnie, że informacje o wirusach oraz spreparowanych przez CIA procesorach są od niedawna powszechnie znane. Znalezienie tych manipulacji rozwiałoby ostatecznie wszystkie wątpliwości co do udziału w tej zbrodni Amerykanów.
Dyskusja:
Sowiniec
contri
henperol
I.C
I.C
harup
I.C
polx
I.C
Almanzor
18.07.2012 19:57

AutorAle jaja.

@vitelloMoże i śmieszno i straszno.
A może by autorowi notki spokojnie, bez inwektyw, bez argumentów ad personam wykazać że nie ma racji?
Jest taki mocny na S24?
A może by autorowi notki spokojnie, bez inwektyw, bez argumentów ad personam wykazać że nie ma racji?
Jest taki mocny na S24?

Autor"I na to pytanie odpowiedz musi paść jedna.
Za zamachem mogły stać tylko USA."
Czy Pan zdaje sobie sprawę z odpowiedzialnosci słów, które Pan tu przedstawił???
Faktycznie, Inernet staje się pomału bagnem za lasem!
Dlaczego za lasem?
Bo tam trudno dostrzec autora takich niedorzeczności i wydaje mu się, że go nikt nie widzi i nikt nie rozpozna!!
Za zamachem mogły stać tylko USA."
Czy Pan zdaje sobie sprawę z odpowiedzialnosci słów, które Pan tu przedstawił???
Faktycznie, Inernet staje się pomału bagnem za lasem!
Dlaczego za lasem?
Bo tam trudno dostrzec autora takich niedorzeczności i wydaje mu się, że go nikt nie widzi i nikt nie rozpozna!!

@henperol "Czy Pan zdaje sobie sprawę z odpowiedzialnosci słów, które Pan tu przedstawił?"Czy zdają sobie sprawę z odpowiedzialności ci co widza własny rzad jako sprawce zamachu albo rzad Rosji.
Niewątpliwie tak, bo te pogłoski o zamachu są rozsiewane z premedytacja.
Moim zdaniem należny zwrócić ludziom uwagę na to ze pozornie łatwe rozwiązania mogą się okazać całkowicie fałszywe.
Również w przypadku zamachu czy tez klimatycznej katastrofy najprostsza odpowiedz jest z pewnością fałszywa.
Czy podana przeze mnie ewentualność jest prawdziwa tego nie mogę powiedzieć. Z cala pewnością jednak nie jest ona wewnętrznie sprzeczna z faktami a wiec warta rozważenia.
Jeśli się jeszcze uwzględni to kto stal za katastrofa na Gibraltarze to trzeba stwierdzić ze nie ma w polityce takiej bzdurnej idei, której by nie przerosły realia.
Niewątpliwie tak, bo te pogłoski o zamachu są rozsiewane z premedytacja.
Moim zdaniem należny zwrócić ludziom uwagę na to ze pozornie łatwe rozwiązania mogą się okazać całkowicie fałszywe.
Również w przypadku zamachu czy tez klimatycznej katastrofy najprostsza odpowiedz jest z pewnością fałszywa.
Czy podana przeze mnie ewentualność jest prawdziwa tego nie mogę powiedzieć. Z cala pewnością jednak nie jest ona wewnętrznie sprzeczna z faktami a wiec warta rozważenia.
Jeśli się jeszcze uwzględni to kto stal za katastrofa na Gibraltarze to trzeba stwierdzić ze nie ma w polityce takiej bzdurnej idei, której by nie przerosły realia.

@ wszyscyWnioski jakie podałem wynikały z innych przesłanek, ale okazały się byc bardzo celne, o czym mozna przeczytać tutaj.
http://www.tu154.eu/index.php/archives/1952
Interpretacja w artykule jest naturalnie antyrosyjska ale manipulacja ze strony Amerykanow jest niewątpliwie o wiele łatwiejsza do przeprowadzenia.
http://www.tu154.eu/index.php/archives/1952
Interpretacja w artykule jest naturalnie antyrosyjska ale manipulacja ze strony Amerykanow jest niewątpliwie o wiele łatwiejsza do przeprowadzenia.

@I.C„...Po
pierwsze USA są bardzo zainteresowane w pogorszeniu stosunków polsko –
rosyjskich ponieważ umożliwi im to wyparcie Rosji z polskiego rynku gazu
i wprowadzenie tu swoich koncernów...”
Jak na tak gruby zarzut, argument Autora wydaje się być trochę słaby. Poza tym:
1. w świetle odstawianej przez Rosjan tragifarsy ze śledztwem,
2. obciążających Rosjan faktów z ich własnego dochodzenia (przede wszystkim chodzi o nawalanki wieży),
3. nie podważonych, jak na razie, wyników badań Bieniendy, Nowaczyka i Szuladzińskiego
- teza o (wyłącznej) roli USA jest nie do przyjęcia. Ze swej strony dość wcześnie podejrzewałem, że nie tyle organy państwowe USA co pewne koła pociągające na Zachodzie za sznurki, stoją za zamachem, ale w roli inspiratora. Zleceniobiorcami musieli byc Polacy i Rosjanie. Dość obszernego wpisu dokonałem w notce Rolexa:
http://hekatonchejres.salon24.pl/395879,zespol-dwa-lata-po-katastrofie
Jak na tak gruby zarzut, argument Autora wydaje się być trochę słaby. Poza tym:
1. w świetle odstawianej przez Rosjan tragifarsy ze śledztwem,
2. obciążających Rosjan faktów z ich własnego dochodzenia (przede wszystkim chodzi o nawalanki wieży),
3. nie podważonych, jak na razie, wyników badań Bieniendy, Nowaczyka i Szuladzińskiego
- teza o (wyłącznej) roli USA jest nie do przyjęcia. Ze swej strony dość wcześnie podejrzewałem, że nie tyle organy państwowe USA co pewne koła pociągające na Zachodzie za sznurki, stoją za zamachem, ale w roli inspiratora. Zleceniobiorcami musieli byc Polacy i Rosjanie. Dość obszernego wpisu dokonałem w notce Rolexa:
http://hekatonchejres.salon24.pl/395879,zespol-dwa-lata-po-katastrofie

@harup "Jak na tak gruby zarzut, argument Autora wydaje się być trochę słaby"Czy zna Pan lepszy powód do popełnienia zbrodni jak pieniądze i władza.

@I.CZarzut
stawiania USA nawet jako inspiratora jest dla mnie tworzeniem kolejnej
teorii spiskowej. Oczywiście ta teoria jest lepsza od podejzewania
Rosji, po co by to mieli robić na własnym terenie, mając swoich agentów i
służby wywiadu na całym świecie. Poza tym po katastrofie dążyli do
ocieplenia stosunków z Polską poprzez szereg politycznych gestów co
również świadczy o ich dobrej woli.
Nawet jeśli pana teoria jest prawdziwa (co do USA), to w praktyce nie do udowodnienia (w innym wypadku kto by podjął takie ryzyko). Poza tym jak na razie nie jesteśmy dla USA wrogami, dlaczego więc nie skupią się na zamachach na prezydentów państw, z którymi maja na pieńku? Jedno jest dziwne - rozmowy satelitarne są nagrywane przez amerykańską agencję (także te z samolotu), która odmówiła ich udostępnienia... (a CIA pewnie sobie odsłuchało).
Nawet jeśli pana teoria jest prawdziwa (co do USA), to w praktyce nie do udowodnienia (w innym wypadku kto by podjął takie ryzyko). Poza tym jak na razie nie jesteśmy dla USA wrogami, dlaczego więc nie skupią się na zamachach na prezydentów państw, z którymi maja na pieńku? Jedno jest dziwne - rozmowy satelitarne są nagrywane przez amerykańską agencję (także te z samolotu), która odmówiła ich udostępnienia... (a CIA pewnie sobie odsłuchało).

@polx "to w praktyce nie do udowodnienia"Oczywiscie ze zostalo to udowodnione inaczej nie byla by potrzebna ta kampania desinformowania spoleczenstwa.
W obecnych czasach pelnej kontroli nad spoleczenstwami nie jest to wcale taki trudne. Wystarczy spojrzec na to co sie dzieje na tej platformie blogowej w jaki sposob dobierane sa tutaj informacje i w jaki sposob blokowany jest dostep do informacji politycznie niepoprawnych.
Do tego nie potrzeba wcale rozbudowanego systemu agentow, wystarczy tylko potencjalne zagrorzenie aby doprowadzic do samocenzury.
Ubecja i KGB to byli partacze w porownaniu z Facebook.
W obecnych czasach pelnej kontroli nad spoleczenstwami nie jest to wcale taki trudne. Wystarczy spojrzec na to co sie dzieje na tej platformie blogowej w jaki sposob dobierane sa tutaj informacje i w jaki sposob blokowany jest dostep do informacji politycznie niepoprawnych.
Do tego nie potrzeba wcale rozbudowanego systemu agentow, wystarczy tylko potencjalne zagrorzenie aby doprowadzic do samocenzury.
Ubecja i KGB to byli partacze w porownaniu z Facebook.

@Autor>Po
drugie poprzez kontrolę swojego systemu nawigacji satelitarnej USA były
w stanie tak manipulować tym systememże samolot mógł zostać bardzo
łatwo naprowadzony na fałszywą wysokość i ulec rozbiciu.
Rzeczywiście jaja jak berety. W naszym Tu-154 nawigacja satelitarna GPS (USA) podczas lotu w rejonie Smoleńska nie działała.
Samolot był naprowadzany na podstawie komuniktów nawigacyjnych kontrolerow lotniska a po wejściu na ścieżkę również przez dwie radiostacje prowadzące i automatyczne radiokompasy w samolocie.
Rzeczywiście jaja jak berety. W naszym Tu-154 nawigacja satelitarna GPS (USA) podczas lotu w rejonie Smoleńska nie działała.
Samolot był naprowadzany na podstawie komuniktów nawigacyjnych kontrolerow lotniska a po wejściu na ścieżkę również przez dwie radiostacje prowadzące i automatyczne radiokompasy w samolocie.

Autorze,Jak dotąd, to nikt nie potwierdził zamachu. NIe ma na to żadnych dowodów.
Samolot mógł eksplodować z uwagi na przeciążenie maksymalne silników, jak tez mógł zostać zestrzelony jako powietrzny intruz - są potwierdzenia, że nie powiadomiono strony sowieckiej na czas o przylocie polskiego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku.
Wywód kryzysu amerykańskiego idealnie wyprowadzony. Ale także nie przekonywujący bo USA to wielki kraj, który może osłaniać kraje mniejsze, ale zasobne finansowo, takie, które opłaca się finansować.
A już skierowanie na agentów przeciwko Lechowi kaczyńskiemu nie ma sensu.
Wybuch był. Nie da się ukryć. Śledztwo jest mataczone nad wyraz. Ktoś ma w tym interes. Ale nie uprzedzajmy faktów. Jeszcze o zamachu nie zawyrokowano. Do czasu przeprowadzeia analizy wszystkich informacji nie ma co wyciągać pochopnych wniosków.
Samolot mógł eksplodować z uwagi na przeciążenie maksymalne silników, jak tez mógł zostać zestrzelony jako powietrzny intruz - są potwierdzenia, że nie powiadomiono strony sowieckiej na czas o przylocie polskiego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku.
Wywód kryzysu amerykańskiego idealnie wyprowadzony. Ale także nie przekonywujący bo USA to wielki kraj, który może osłaniać kraje mniejsze, ale zasobne finansowo, takie, które opłaca się finansować.
A już skierowanie na agentów przeciwko Lechowi kaczyńskiemu nie ma sensu.
Wybuch był. Nie da się ukryć. Śledztwo jest mataczone nad wyraz. Ktoś ma w tym interes. Ale nie uprzedzajmy faktów. Jeszcze o zamachu nie zawyrokowano. Do czasu przeprowadzeia analizy wszystkich informacji nie ma co wyciągać pochopnych wniosków.

@WojtekJa
nie przedstawiłem dowodów tylko hipotezę. Muszę jedna nadmienić że
hipoteza ta jest wewnętrznie spójna i logiczna. Co do jej prawdziwości
każdy z czytelników musi sobie wyrobić własne zdanie.

@I.C
Względem poprzedniej noty (czy-katastrofa-smolenska-byla-amerykanskim-zamachem) znacząco poszerzył Pan optykę ”wariantu amerykańskiego”. Z korzyścią dla tej hipotezy.
Jest w Polsce astrolog, który przewidział śmierć L. Kaczyńskiego. Było to określone jako zakończenie kariery w sposób, którego nie życzyłby sobie żaden polityk. Jest na to "fakt prasowy".
W jego prognozie astrologicznej na rok bieżący jest z kolei fragment dotyczący Rosji, a właściwie Putina. W r. 2014 czeka go coś niedobrego. Albo zginie, albo zaginie. W okoliczościach już nieźle „wypoczwarzonej” wówczas rewolucji, której pączkowanie właśnie obserwujemy.
Jeżeli Pańska hipoteza kryje prawdę, to mamy okazję by się martwić. Jeżeli jest fałszywa, to cieszmy się. Teraz konia z rzędem temu, kto wie czy się cieszyć, czy martwić. Zobaczymy z czym przyjadą Rosjanie do Warszawy.
ps
jeżeli ktoś ma ochotę zaśmiać się z przywołania tu astrologii, to niech tego nie robi. Są już pierwsze naukowe wskazania o wpływie bliskich ciał niebieskich na naszą osobowości i życiowy los.
Względem poprzedniej noty (czy-katastrofa-smolenska-byla-amerykanskim-zamachem) znacząco poszerzył Pan optykę ”wariantu amerykańskiego”. Z korzyścią dla tej hipotezy.
Jest w Polsce astrolog, który przewidział śmierć L. Kaczyńskiego. Było to określone jako zakończenie kariery w sposób, którego nie życzyłby sobie żaden polityk. Jest na to "fakt prasowy".
W jego prognozie astrologicznej na rok bieżący jest z kolei fragment dotyczący Rosji, a właściwie Putina. W r. 2014 czeka go coś niedobrego. Albo zginie, albo zaginie. W okoliczościach już nieźle „wypoczwarzonej” wówczas rewolucji, której pączkowanie właśnie obserwujemy.
Jeżeli Pańska hipoteza kryje prawdę, to mamy okazję by się martwić. Jeżeli jest fałszywa, to cieszmy się. Teraz konia z rzędem temu, kto wie czy się cieszyć, czy martwić. Zobaczymy z czym przyjadą Rosjanie do Warszawy.
ps
jeżeli ktoś ma ochotę zaśmiać się z przywołania tu astrologii, to niech tego nie robi. Są już pierwsze naukowe wskazania o wpływie bliskich ciał niebieskich na naszą osobowości i życiowy los.

@harup "Teraz konia z rzędem temu, kto wie czy się cieszyć, czy martwić"Musze
przyznać że sama myśl o tym że amerykańska opcja jest możliwa wywołuje u
mnie nieprzyjemne uczucia. Ta wersja to byłoby najgorsze co mogło by
nas spotkać. Tak wiec lepiej trzymajcie się Panowie i Panie wersji
rosyjskiej to będziecie mogli przynajmniej spokojnie spać. Dobranoc.

@I.Cnie przedstawiłem dowodów tylko hipotezę
Ja bym nazwał to pomówieniem.
Proszę zwrócić uwagę, że ze strony USA padła propozycja udostępnienia dokumentacji w sprawie.
Ja bym nazwał to pomówieniem.
Proszę zwrócić uwagę, że ze strony USA padła propozycja udostępnienia dokumentacji w sprawie.

@autor - Pan prowadzi podgotowkę......
do aresztowania profsora BIniendy jako agenta amerykańskiego?
Prokuratorowi Pasionkowi też zarzucali kontakt z "obcym mocarstwem", po
przekazaniu dochodzenia "swojemu mocarstwu".
Czy pan przeoczył, że USA jest aktualnie głównym sojusznikiem wojskowym Polski, a ponadto to Polska ubiegala się o przyjęcie do NATO, a nie odwrotnie?
Czy pan przeoczył, że USA jest aktualnie głównym sojusznikiem wojskowym Polski, a ponadto to Polska ubiegala się o przyjęcie do NATO, a nie odwrotnie?

heheheheeeeee ty masz nierowno pod kopula.....

@Stary Wiarus Faktycznie co to w POlsce nie wymysla..Widac, ze niektorym goraco sie robi..

@Stary Wiarus "Czy pan przeoczył, że USA jest aktualnie głównym sojusznikiem wojskowym Polski"Jest takie przyslowie które pasuje do tego jak ulał.
"Boże chroń mnie przed moimi sojusznikami, z wrogami poradzę sobie sam."
"Boże chroń mnie przed moimi sojusznikami, z wrogami poradzę sobie sam."

@Wojtek "Proszę zwrócić uwagę, że ze strony USA padła propozycja udostępnienia dokumentacji w sprawie."Mądrość ludowa to rzeczywiście niewyczerpana skarbnica, a wiec wyciągnąłem coś pasującego.
"Naiwność ludzka nie zna granic"
"Naiwność ludzka nie zna granic"

@reggae "Widac, ze niektorym goraco sie robi"Oj
robi się, robi. Szczególnie dla tych którzy pod płaszczykiem poparcia
dla PIS-u i patriotyzmu wypisują antypolskie bzdury za garść srebrników.

Rada dla autoraProszę nie stosować akapitu po każdym kolejnym zdaniu.
Nie dosyć, że tekst głupi, to jeszcze źle się czyta.
Nie dosyć, że tekst głupi, to jeszcze źle się czyta.
Komentarze
Prześlij komentarz