O przyczynach anomalii Pioneera
Opublikowano: 03.12.2011 21:33.
https://www.salon24.pl/u/pogadanki/370110,o-przyczynach-anomalii-pioneera
Moja przygoda z fizyka zaczęła się przed trzema laty. Oczywiście nauki przyrodnicze, ale nie tylko, interesowały mnie już od dziecka tak wiec nie był to start od zera. Mogę powiedzieć że było odwrotnie, ilość wiedzy którą zgromadziłem była na tyle duża że zacząłem sobie zdawać sprawę z tego jak niepewne są w gruncie rzeczy interpretacje obserwacji i eksperymentów w obrębie nauki a w szczególności fizyki.
https://www.salon24.pl/u/pogadanki/370110,o-przyczynach-anomalii-pioneera
Moja przygoda z fizyka zaczęła się przed trzema laty. Oczywiście nauki przyrodnicze, ale nie tylko, interesowały mnie już od dziecka tak wiec nie był to start od zera. Mogę powiedzieć że było odwrotnie, ilość wiedzy którą zgromadziłem była na tyle duża że zacząłem sobie zdawać sprawę z tego jak niepewne są w gruncie rzeczy interpretacje obserwacji i eksperymentów w obrębie nauki a w szczególności fizyki.
Z początku nie przykładałem do tego uwagi,
akceptując bez sprzeciwu kolejne szpagaty intelektualne jakimi uraczali
nas fizycy i konsumowałem biernie kolejne brednie o ciemnej materii i
energii, przyspieszonej ekspansji wszechświata itd.
Do czasu aż natrafiłem po raz kolejny na artykuł o
anomalii Pioneera i anomalii Flyby. Tym razem jednak nie wystarczyły mi
już pseudo-wyjaśnienia fizyków. Po raz pierwszy zdałem sobie sprawę że
fizycy blefują. Musiało minąć jednak parę lat zanim się zorientowałem do
jakiego stopnia.
To że fizyka jest kompletna mistyfikacją nie mogło mi się wtedy jeszcze pomieścić w głowie.
Tak jak większość ludzi dążyłem fizyków
bezgranicznym zaufaniem połączonym z trwożnym podziwem dla ich wprost
nadprzyrodzonych intelektualnych osiągnięć.
To przecenianie ich zdolności powodowało że nie
przyszło mi nawet do głowy zmierzyć się samemu z tym zdawało by się
herkulesowym zadanie zrozumienia natury.
Po przeczytaniu artykułu o anomaliach (o których
wprawdzie wiedziałem od lat) zaczęły pojawiać się u mnie wątpliwości. W
międzyczasie dzięki wysiłkom inżynierów i techników pojawiły się
możliwości (w formie internetu) dostępu do materialów źródłowych co
ułatwiło mi zdobycie potrzebnej mi wiedzy.
Nagle stało się dla mnie jasne że fizyka nie jest w
stanie odpowiedzieć mi na pytania jak funkcjonuje nasza rzeczywistość.
Co gorsza musiałem przyjąć do wiadomości że fizycy już od dawna
zrezygnowali z ambicji rozwiązania tej zagadki. Dobrowolnie zrezygnowali
z tego co stanowiło fundament ich racji bytu.
To odkrycie byli dla mnie wstrząsem. Po raz
pierwszy w moim życiu zacząłem wątpić w możliwości nauki i zdolności
intelektualne jej przedstawicieli.
Trwało jednak jeszcze długo zanim zrozumiałem że
fizyka jest nie tylko pełna niedomówień i paradoksów ale jest po prostu
jednym wielkim nieporozumieniem żeby nie powiedzieć kłamstwem.
Zacząłem wiec szukać celowo paradoksów fizycznych i
oczywiście pierwsze co znalazłem to artykuły dotyczące przesunięcia ku
podczerwieni i rotacji galaktyk.
To co znalazłem nie wyjaśniło moich wątpliwości,
wprost przeciwnie czym bardziej wgłębiałem się w tę problematykę tym
bardziej była ona zagmatwana.
W tej beznadziejnej sytuacji, nie znajdując żadnej
odpowiedzi która by mnie przekonała o swojej prawdziwości, zdecydowałem
się spróbować samemu rozwiązać ten problem.
Oczywiście bylem przekonany o tym że to jest
niemożliwością abym ja, normalny zjadacz chleba, mógł trafić na coś co
uszło uwadze takich geniuszy jak fizycy.
Ku mojemu totalnemu zdziwieniu rozwiązanie
znalazłem w ciągu paru godzin ale potrzebowałem jeszcze czegoś bardziej
namacalnego. W tym czasie było dla mnie oczywiste że tak naprawdę tylko
wyprowadzenie wzoru matematycznego tłumaczącego moje rozwiązanie
problemów anomalnych zjawisk w fizyce jest jedyna prawidłowa droga.
Wiedziałem już czego szukać i jak powinno wyglądać przeprowadzenie tego dowodu.
Moim koronnym dowodem miało być wytłumaczenie anomalii Pioneera.
Przeprowadzenie odpowiednich rachunków nie trwało
długo ale gdy spojrzałem na wynik to osłupiałem. Sprawdzałem go jeszcze
raz, i jeszcze raz z nadzieja ze się pomyliłem ale za każdym razem
wychodziło to samo. W mojej głowie kołatało się tylko jedno pytanie:
czyżby to wszystko było tak beznadziejnie proste?
Tak to było beznadziejnie proste rozwiązanie. I wtedy wreszcie zrozumiałem że fizycy to zwykli szarlatani i oszuści.
Na czym ono polegało? Oto ono.
Wiedziałem
o doświadczeniu Pouda i Rebki w którym udowodnili że częstotliwość
promieniowania rośnie jeśli fotony poruszają się w polu grawitacyjnym
Ziemi w kierunku jej centrum. Zrobili to w ten sposób że rozwalili strop
w piwnicy laboratorium w którym pracowali i na pietrze umieścili źródło
promieniowania gamma o znanej częstotliwości a w piwnicy detektor do
pomiaru częstotliwości promieniowania. Źródło i detektor znajdowały się w
odległości 22,57 m od siebie. Pomimo tak niewielkiej odległości
zmierzyli przyrost częstotliwości o wielkości
Δf / f = 2,5 x 10^-15
Δf – różnica częstotliwości źródła i detektora
f - częstotliwość zrodla
Czyli
mamy tu do czynienia z tak zwanym Blueshift. Jeśli zamienimy źródło i
detektor miejscami to wystąpi zjawisko zmniejszania częstotliwości czyli
tak zwany Redshift.
Tę
doświadczalnie stwierdzoną zmianę porównali następnie z wynikiem jaki
można było obliczyć teoretycznie korzystając ze wzorów Einsteina
E = m x c^2
i Plancka na energie
E = h x f
E - energia
m - masa
x – znak mnożenia
^ - znak potęgowania
c – prędkość światła w próżni
h – stała Plancka
Zgodnie ze wzorem Einsteina możemy energię fotonu przedstawić jako odpowiednik masy
E = mph x c^2
mph – obliczeniowa masa fotonu
i porównać z energia fotonu wyrażona wzorem Plancka
→ h x f = mph x c^2
teraz możemy teoretyczną masę fotonu przedstawić
jako iloczyn stałej Planka i jego częstotliwości podzielonej przez
prędkość światła do kwadratu
→ mph = h x f / c^2
/ - znak dzielenia
wskutek ruchu z góry ku dołowi następuje przyrost energii kwantowej fotonów
ΔE = h x Δf
A maleje ich energia potencjalna.
ΔE = mph x g x H
g- przyspieszenie ziemskie
H – wysokość
po porównaniu
h x Δf = mph x g x H
i wstawieniu wcześniej obliczonej masy fotonu otrzymujemy
h xΔf = h x f / c^2 x g x H
wzór ten przekształcamy względem przyrostu częstotliwości i otrzymujemy
Δf / f = g x H / c^2
Podstawiamy teraz dane z doświadczenia i znane nam stale
Δf / f = 9,81 x 22,57 m/s^2 x m / (3x10^8) ^2 (m/s)^2
i otrzymujemy wynik 2,5 x 10^-15
Załóżmy
że przestrzeń nie jest jednorodna ale jest zbudowana z nieskończonej
ilości podstawowych elementów które podlega ciągłym oscylacja to znaczy
ulegaja bardzo nieznacznemu kurczeniu i rozszerzaniu. Odległości
pomiędzy maksymum i minimumi są bardzo niewielkie rzędu średnicy jadra
atomowego. Temu polu złożonemu z oscylujących jednostek przestrzeni
nadałem miano Tła Grawitacyjnego.
Wróćmy teraz do eksperymentu Rebki
Zamiast g wstawmy do wzoruΔa
to jest wartość przyspieszenia jakie nadaje materii Tlo Grawitacyjne
objawiające się anomalią Pioneera. Zamiast H wstawiamy D ponieważ
przyspieszenie to działa stale na całej długości drogi fotonu.Otrzymujemy
Δf / f = Δa x D / c2
To wyrażenie Δf / f jest nam znane także z innego zjawiska a mianowicie jako kosmologiczne przesuniecie ku podczerwieni zaobserwowane przez Hubbla
Δf / f = z → c x z = Ho x D → z = Ho x D / c
z - przesuniecie ku podczerwieni
Ho – stała Hubbla
jeśli te dwa wzory teraz ze sobą porównamy, a mam do tego prawo zgodnie z tym co założyłem, to otrzymamy
Δa x D / c2 = Ho x D / c
Δa x D x c = c2 x Ho x D
Δa = Ho x c
a ta wartość została doświadczalnie potwierdzona w trakcie obserwacji sygnału sondy Pioneer.
Co to oznacza było dla mnie natychmiast jasne.
1. Ekspansja wszechświata w skali globalnej nie istnieje
2. Odległości podawane na podstawie przesunięcia tu podczerwieni są wyssane z palca
3. OTW jest fałszywa
4. Mechanika kwantowa jest fałszywa
5. Tło grawitacyjne jest odpowiedzialne za wszystkie rodzaje oddziaływań
podstawowych
6. Tło grawitacyjne jest odpowiedzialne za masę materii
I jasne było dla mnie również że to początek mojej nowej przygody z fizyką.
Bieszczadnik. SMOLEŃSK DOMAGA SIĘ PRAWDY
waldemar.m
Bieszczadnik. SMOLEŃSK DOMAGA SIĘ PRAWDY
waldemar.m
waldemar.m
waldemar.m
I.C
unukalhai
segern
wislawus
waldemar.m
I.C
henperol
Ludwiczek69
I.C
I.C
henperol

Moj papcio miał takie radio Pionier.Rzeczywiścje było pełne anomalii.
Np. jak się hetera dyna przepaliła, to radio Tirana przestawało jątrzyć.
Np. jak się hetera dyna przepaliła, to radio Tirana przestawało jątrzyć.

@Bieszczadnik. SMOLEŃSK DOMAGA SIĘ PRAWDYCzy Waść wypowiedział się kiedykolwiek merytorycznie?

@waldemar.mFew times. Really few.

autorI jasne było dla mnie również że to początek mojej nowej przygody z fizyką.
Ciekawy tekst! Szkoda tylko, że napisany w takiej konwencji. Wyśmieją Pan, będą się starać obrazić. Zaliczą do kolejnych oszołomów i nadadzą tytuł 17 ucznia kijowksiej fizyki, ale ... nie podejmą merytorycznej dyskusji z Panem.
Mam do Pana prośbę. Proszę zrobić tak, żeby pkt 2 swoich wniosków lepiej związać z rachunkiem, który Pam prowadził.
To nie czytelnicy powinni to robić. To część Pańskiej pracy, ale i Pańskiego zadowolenia.
Ciekawy tekst! Szkoda tylko, że napisany w takiej konwencji. Wyśmieją Pan, będą się starać obrazić. Zaliczą do kolejnych oszołomów i nadadzą tytuł 17 ucznia kijowksiej fizyki, ale ... nie podejmą merytorycznej dyskusji z Panem.
Mam do Pana prośbę. Proszę zrobić tak, żeby pkt 2 swoich wniosków lepiej związać z rachunkiem, który Pam prowadził.
To nie czytelnicy powinni to robić. To część Pańskiej pracy, ale i Pańskiego zadowolenia.

autor"Wiedziałem
o doświadczeniu Pouda i Rebki w którym udowodnili że częstotliwość
promieniowania rośnie jeśli fotony poruszają się w polu grawitacyjnym
Ziemi w kierunku jej centrum."
W Gran Sasso zmierzyli prędkość neutrino, który okazała się nieznacznie większa od prędkości światła.
Oczywiście zaraz znalazło się multum sceptyków, którzy mówią o błędach pomiaru.
Mam do Pana takie dwa pytania:
1. Czy ten eksperyment był powtórzony w Kosmosie?
2. Czy ktoś powtórzył eksperyment Pouda i Rebki?
W Gran Sasso zmierzyli prędkość neutrino, który okazała się nieznacznie większa od prędkości światła.
Oczywiście zaraz znalazło się multum sceptyków, którzy mówią o błędach pomiaru.
Mam do Pana takie dwa pytania:
1. Czy ten eksperyment był powtórzony w Kosmosie?
2. Czy ktoś powtórzył eksperyment Pouda i Rebki?

@Bieszczadnik. SMOLEŃSK DOMAGA SIĘ PRAWDYFew times.
Szkoda, że mnie i fotografa przy tym nie było?
Szkoda, że mnie i fotografa przy tym nie było?

@waldemar.m na wszysto przyjdzie kolejdo każdego z tych punktów odniosę się w kolejnych moich notkach.
Co do Pana wątpliwości to nie widział bym tego tak negatywnie.
Po pierwsze pisze to nie dla fizyków, ale chce żeby tez normalni ludzie spróbowali myśleć logicznie i nauczyli się rozumieć świat który ich otacza.
Po drugie z idiotami nie dyskutuje.
Co do Pana wątpliwości to nie widział bym tego tak negatywnie.
Po pierwsze pisze to nie dla fizyków, ale chce żeby tez normalni ludzie spróbowali myśleć logicznie i nauczyli się rozumieć świat który ich otacza.
Po drugie z idiotami nie dyskutuje.

AutorCzy mógłbym otrzymać doprecyzowanie terminu "tło grawitacyjne" oraz sposób jego powiązania z redshift (blueshift).

@I.CCzy opóźnienie Shapiro również zgadza się z pańskimi obliczeniami?
Co do Pioneera,to krążą historie jakoby anomalne przyśpieszenie
sond miało związek z szerokością geograficzną:
Badacze zauważyli, że przyspieszanie sond zależy od szerokości geograficznej, nad którą przelatują. Wraz z ową szerokością zmienia się prędkość obrotu Ziemi. A więc anomalia ma jakiś związek z obracaniem się naszej planety.
Czy bierze pan pod uwagę taką możliwość?
Co do Pioneera,to krążą historie jakoby anomalne przyśpieszenie
sond miało związek z szerokością geograficzną:
Badacze zauważyli, że przyspieszanie sond zależy od szerokości geograficznej, nad którą przelatują. Wraz z ową szerokością zmienia się prędkość obrotu Ziemi. A więc anomalia ma jakiś związek z obracaniem się naszej planety.
Czy bierze pan pod uwagę taką możliwość?

Witaj w klubie odkrywców nowej rzeczywistości.Zgadzam się w całej rozciągłości zarówno z tezami, jaki wnioskami.
Wszystkie wnioski pokrywają się z moimi, o ile "tło grawitacyjne" jest przestrzenią kosmiczna, tak, jak ja to rozumiem.
Dobry kierunek i początek.
Nową fizykę, faktyczną fizykę, odkryją pasjonaci a nie zawodowcy.
Zaliczam cię do odkrywców Nowej Fizyki.
Życzę owocnej pracy i czekam na dalsze notki.
Pozdrawiam
Wszystkie wnioski pokrywają się z moimi, o ile "tło grawitacyjne" jest przestrzenią kosmiczna, tak, jak ja to rozumiem.
Dobry kierunek i początek.
Nową fizykę, faktyczną fizykę, odkryją pasjonaci a nie zawodowcy.
Zaliczam cię do odkrywców Nowej Fizyki.
Życzę owocnej pracy i czekam na dalsze notki.
Pozdrawiam

@I.CPo pierwsze pisze to nie dla fizyków ...
Swoje uwagi zgłosiłem wychodząc właśnie z tego założenia. Gdyby Pan był fizykiem i pisał dla fizyków, to mógłby Pan sobie pozolić nawet na niechlujstwo, nie mówiąc o zmyśleniach, ale w tej sytuacji, wszystko musi być u Pana logiczne i wynikające jednoznacznie jedno z drugiego.
Cierpliwie poczekam na to, co będzie dalej.
Proszę poważnie potraktować prośbę unukalhai.
Swoje uwagi zgłosiłem wychodząc właśnie z tego założenia. Gdyby Pan był fizykiem i pisał dla fizyków, to mógłby Pan sobie pozolić nawet na niechlujstwo, nie mówiąc o zmyśleniach, ale w tej sytuacji, wszystko musi być u Pana logiczne i wynikające jednoznacznie jedno z drugiego.
Cierpliwie poczekam na to, co będzie dalej.
Proszę poważnie potraktować prośbę unukalhai.

@unukalhai To powiązanie wynika z przedstawionego przeze mnie równania. Widzimy z niego ze stala Hubbla odgrywa tu decydująca role.
Jednocześnie opisy anomalii Pioneera sugerują nam całkiem co innego a mianowicie że na sondy działa przyspieszenie w kierunku słońca.
Należy wiec w pierwszym rzędzie uwolnić eis od tego co sugeruje nam obowiązująca interpretacja.
Zmierzony efekt nie jest konsekwencją zmian prędkości poruszania się sondy ale wynika ze zmian frekwencji sygnału radiowego na skutek zmiany własności ośrodka w którym się fale radiowe poruszają. Tym ośrodkiem jest Tło Grawitacyjne.
W moim rozumieniu fizyki rozchodzenie się sygnału w postaci promieniowania jest związane z modulacja pojedynczych jednostek przestrzeni budujących wszechświat.
Przestrzeń bowiem nie jest czymś martwym ale stanowi dynamiczne, ciągle zmieniające się pole. Pole to podlega modulacjom ze strony najróżniejszych czynników. Jednym z nich jest oddziaływanie grawitacyjne. To z kolei jest summa oddziaływań pojedynczych elementów modulujących czyli ciał materialnych.
Jeśli spróbujemy to wytłumaczyć w ramach fizyki klasycznej to oddziaływania grawitacyjne są zależne od parametru w postaci Stałej Grawitacji. Ta jednak nie jest wartością jednorodna ale składa się z szeregu pojedynczych oddziaływań, to znaczy w pierwszym rzędzie Słońca a następnie poszczególnych planet. Zgodnie z prawem Newtona oddziaływania te słabną z kwadratem odległości od źródła. Fizyka nie uwzględnia jednak że na grawitacje w obrębie Układu Słonecznego wpływ ma również oddziaływanie grawitacyjne całego wszechświata a w pierwszym rzędzie Drogi Mlecznej i te oddziaływania nie podlega już więcej tej regule Newtona i zmiana wartości tych oddziaływań jest pewną stalą, dla Drogi mlecznej równą Δa czyli wartości anomalii pioniera.
W moim rozumieniu fizyki grawitacja nie jest oddziaływaniem podstawowym a jedynie artefaktem wynikającym z specyficznej koordynacji oscylacji wakuol w obrębie ciał materialnych i dotyczy tylko znikomej ich liczby co z kolei prowadzi do tego że “siła grawitacji” jest słaba w porównaniu z innymi oddziaływaniami.
Frekwencja oscylacji elementarnych jednostek przestrzeni czyli wakuoli, jako całości, podlega całkiem innym regułom. Frekwencja ich oscylacji jest regulowana na rożnych poziomach. Z naszego punktu widzenia najważniejsze są modulacje wywołane przez naszą Ziemie, następnie Układ Słoneczny jako całość a potem już zmiany wywołane przez Drogę Mleczną i Wszechświat.
Na każdym z tych poziomów występuje inna bazowa frekwencja oscylacji elementarnych jednostek przestrzeni a także inna wartość zmian którym ta frekwencja podlega.
Anomalia pioniera jest wiec obserwacją zmiany frekwencji oscylacji typowej dla Drogi Mlecznej i ta zmiana wymusza również zmianę frekwencji sygnału radiowego.
Oczywiście dla światła występuje ta sama reguła. Czym większe lokalna różnica frekwencji oscylacji wakuol do ich frekwencji w przestrzeni międzygalaktycznej tym większe przesuniecie ku podczerwieni. To przesuniecie jest wiec w pierwszej linii oznaką dużej aktywności lokalnego Tła Grawitacyjnego i nie ma nic wspólnego z odległością nie mówiąc już z czasem wędrówki fotonu.
Jako ciekawostkę podam że konsekwencją takiego widzenia grawitacji jest to ze zasięg jej działania jest bardzo ograniczony co tłumaczy tez dobrze krzywa rotacji galaktyk.
Jednocześnie opisy anomalii Pioneera sugerują nam całkiem co innego a mianowicie że na sondy działa przyspieszenie w kierunku słońca.
Należy wiec w pierwszym rzędzie uwolnić eis od tego co sugeruje nam obowiązująca interpretacja.
Zmierzony efekt nie jest konsekwencją zmian prędkości poruszania się sondy ale wynika ze zmian frekwencji sygnału radiowego na skutek zmiany własności ośrodka w którym się fale radiowe poruszają. Tym ośrodkiem jest Tło Grawitacyjne.
W moim rozumieniu fizyki rozchodzenie się sygnału w postaci promieniowania jest związane z modulacja pojedynczych jednostek przestrzeni budujących wszechświat.
Przestrzeń bowiem nie jest czymś martwym ale stanowi dynamiczne, ciągle zmieniające się pole. Pole to podlega modulacjom ze strony najróżniejszych czynników. Jednym z nich jest oddziaływanie grawitacyjne. To z kolei jest summa oddziaływań pojedynczych elementów modulujących czyli ciał materialnych.
Jeśli spróbujemy to wytłumaczyć w ramach fizyki klasycznej to oddziaływania grawitacyjne są zależne od parametru w postaci Stałej Grawitacji. Ta jednak nie jest wartością jednorodna ale składa się z szeregu pojedynczych oddziaływań, to znaczy w pierwszym rzędzie Słońca a następnie poszczególnych planet. Zgodnie z prawem Newtona oddziaływania te słabną z kwadratem odległości od źródła. Fizyka nie uwzględnia jednak że na grawitacje w obrębie Układu Słonecznego wpływ ma również oddziaływanie grawitacyjne całego wszechświata a w pierwszym rzędzie Drogi Mlecznej i te oddziaływania nie podlega już więcej tej regule Newtona i zmiana wartości tych oddziaływań jest pewną stalą, dla Drogi mlecznej równą Δa czyli wartości anomalii pioniera.
W moim rozumieniu fizyki grawitacja nie jest oddziaływaniem podstawowym a jedynie artefaktem wynikającym z specyficznej koordynacji oscylacji wakuol w obrębie ciał materialnych i dotyczy tylko znikomej ich liczby co z kolei prowadzi do tego że “siła grawitacji” jest słaba w porównaniu z innymi oddziaływaniami.
Frekwencja oscylacji elementarnych jednostek przestrzeni czyli wakuoli, jako całości, podlega całkiem innym regułom. Frekwencja ich oscylacji jest regulowana na rożnych poziomach. Z naszego punktu widzenia najważniejsze są modulacje wywołane przez naszą Ziemie, następnie Układ Słoneczny jako całość a potem już zmiany wywołane przez Drogę Mleczną i Wszechświat.
Na każdym z tych poziomów występuje inna bazowa frekwencja oscylacji elementarnych jednostek przestrzeni a także inna wartość zmian którym ta frekwencja podlega.
Anomalia pioniera jest wiec obserwacją zmiany frekwencji oscylacji typowej dla Drogi Mlecznej i ta zmiana wymusza również zmianę frekwencji sygnału radiowego.
Oczywiście dla światła występuje ta sama reguła. Czym większe lokalna różnica frekwencji oscylacji wakuol do ich frekwencji w przestrzeni międzygalaktycznej tym większe przesuniecie ku podczerwieni. To przesuniecie jest wiec w pierwszej linii oznaką dużej aktywności lokalnego Tła Grawitacyjnego i nie ma nic wspólnego z odległością nie mówiąc już z czasem wędrówki fotonu.
Jako ciekawostkę podam że konsekwencją takiego widzenia grawitacji jest to ze zasięg jej działania jest bardzo ograniczony co tłumaczy tez dobrze krzywa rotacji galaktyk.

@I.C"Oczywiście
dla światła występuje ta sama reguła. Czym większe lokalna różnica
frekwencji oscylacji wakuol do ich frekwencji w przestrzeni
międzygalaktycznej tym większe przesuniecie ku podczerwieni."
Jeżeli mogę wejść w słowo, to byłbym ostrożniejszy w ferowaniu takich ocen.
Bo jak wytłumaczyć (a jest to fakt pomiarowy, do którego muszę odnieść się poważnie) różnicę przesunięcia ku czerwieni (rosnącą) - jeżeli obserwowana przez nas kolejna Galaktyka, jest coraz dalsza?
Zakładając ich wielkość, jako podobne?
Rośnie jedynie odległość międzygalaktyczna. Nasza Galaktyka, jako obserwatora - jest niezmienna! Więc z czego wynika różnica?
Ogólnie, myśl zawarta w Pańskiej notce - jest warta szerszej dyskusji.
Pozdrawiam
Jeżeli mogę wejść w słowo, to byłbym ostrożniejszy w ferowaniu takich ocen.
Bo jak wytłumaczyć (a jest to fakt pomiarowy, do którego muszę odnieść się poważnie) różnicę przesunięcia ku czerwieni (rosnącą) - jeżeli obserwowana przez nas kolejna Galaktyka, jest coraz dalsza?
Zakładając ich wielkość, jako podobne?
Rośnie jedynie odległość międzygalaktyczna. Nasza Galaktyka, jako obserwatora - jest niezmienna! Więc z czego wynika różnica?
Ogólnie, myśl zawarta w Pańskiej notce - jest warta szerszej dyskusji.
Pozdrawiam

@henperolTo
że galaktyki są coraz dalsze, nie implikuje faktu ich ucieczki.
Osobiście uważam jednak że takie zjawisko istnieje, chociaż model
puchnącej przestrzeni jest bardzo naciągany. Zgadzam się z Pan w tym, że
notka bardzo ciekawa i warta dyskusji. Mam nadzieję że wrócimy do
tematu w bardziej dogodnym terminie dla mnie.

@henperol "Bo jak wytłumaczyć (a jest to fakt pomiarowydo
którego muszę odnieść się poważnie) różnicę przesunięcia ku czerwieni
(rosnącą) - jeżeli obserwowana przez nas kolejna Galaktyka, jest coraz
dalsza?"
Proponuje żeby się Pan jeszcze raz zastanowił nad tym zdaniem i nad tym czy ten argument jest logiczny.
Proponuje żeby się Pan jeszcze raz zastanowił nad tym zdaniem i nad tym czy ten argument jest logiczny.

@segern Ma Pan moze na mysli ten papier http://arxiv.org/ftp/physics/papers/9809/9809029.pdf
a może Andersona, tak czy owak dotyczy to anomalii Flyby a nie Pioneera. Choć wielu znawców tematu jest przekonanych o wspólnej przyczynie obu anomalii.
Odpowiem Panu chętnie w formie mojej następnej notki
a może Andersona, tak czy owak dotyczy to anomalii Flyby a nie Pioneera. Choć wielu znawców tematu jest przekonanych o wspólnej przyczynie obu anomalii.
Odpowiem Panu chętnie w formie mojej następnej notki
Pozdrawiam Irek

@I.CO jakim moim argumencie Pan wspomina?
To ja zapytałem Pana (w ramach spokojnej dyskusji), jak Pan tłumaczy na bazie swojego założenia (ujętego w Pańskiej notce), zmianę w obserwowanym widmie Galaktyk w przesunięciu ku czerwieni tym większe, im obserwowana Galaktyka, w ocenie naszej odległości od niej, jest usytuowana dalej od obserwatora (od naszej Ziemi).
Nic tu nie wspominam, o proponowanej przez naukę tzw. "ucieczki Galaktyk"
To ja zapytałem Pana (w ramach spokojnej dyskusji), jak Pan tłumaczy na bazie swojego założenia (ujętego w Pańskiej notce), zmianę w obserwowanym widmie Galaktyk w przesunięciu ku czerwieni tym większe, im obserwowana Galaktyka, w ocenie naszej odległości od niej, jest usytuowana dalej od obserwatora (od naszej Ziemi).
Nic tu nie wspominam, o proponowanej przez naukę tzw. "ucieczki Galaktyk"